Era obecności
Wystarczyło tam być.
Modem 56k. Pierwsza strona firmowa, którą się robiło, bo „trzeba mieć". Sam fakt obecności w internecie był przewagą.
Tu zaczęła się gra.
Od 1999 roku przez ATL, pierwsze strony internetowe, SEO, performance i AI Overview.
Wystarczyło tam być.
Modem 56k. Pierwsza strona firmowa, którą się robiło, bo „trzeba mieć". Sam fakt obecności w internecie był przewagą.
Tu zaczęła się gra.
Sprzedaż zaczęła się od linijki tekstu.
Pierwsze próby SEO — pozycja w wynikach jako waluta. Wyszukiwarka stała się nową dystrybucją.
Kto wiedział wcześniej, ten zbudował przewagę na lata.
Uwaga przestała być wolnym zasobem.
Internet stał się strumieniem, w którym się żyło. Uwaga przeniosła się do feedu mobilnego.
Zmieniło się, co znaczy „mieć klienta".
Marketing nauczył się liczyć w czasie rzeczywistym.
Dane umożliwiły skalowanie w sposób, którego wcześniej nie było. Każda konwersja miała wartość, każde kliknięcie — koszt.
CAC i LTV stały się językiem zarządów.
Performance przestał mówić prawdę.
iOS 14.5. App Tracking Transparency. Cookies deprecation. Narzędzie, które dekada marketingu budowała, zaczęło tracić ostrość.
Brand wrócił jako stabilizator wzrostu.
Między marką a klientem stanął ktoś trzeci.
Model językowy daje jedną syntetyzowaną odpowiedź — twoja marka albo jest w niej, albo jej nie ma.
Cytowalność i zaufanie stają się nowym SEO.
Agenci AI zaczną działać za użytkownika.
Widoczność marki stanie się kwestią infrastruktury: czy jest czytelna dla człowieka i dla maszyny jednocześnie.
Marketing, który nie kończy się na slajdach.
Dla większych firm, które mają zespół, budżety i procesy, ale potrzebują uporządkować kierunek, priorytety i decyzje marketingowe.
Dla mniejszych i średnich firm, które potrzebują połączenia strategii, e-commerce, growth i wykonania w jednym odpowiedzialnym modelu pracy.
Tam rozwijam tematy, które dziś decydują o widoczności, zaufaniu i wzroście marek.
Marketing, który nie kończy się na slajdach.
Jeśli planujesz wzrost marki, e-commerce lub marketingu w dłuższej perspektywie — chętnie porozmawiam o tym, jak go poukładać.